Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 287 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Witam.

wtorek, 14 czerwca 2011 12:47

Dzisiaj zrobilam coś dla mojej stronki. :) Dodałam ją do top listy :) A oto link który musałam umieścić :) Już po południu dołączę nową część książki :)
Na razie :*


<a href="http://pisarze.toplista.pl/?we=aleksandra4"><span style="width:120px;height:40px;overflow:hidden;background:#EE8800;border:2px;border-color:#FFAA22;border-style:outset;padding:5px;font:bold 11px verdana;color:white;text-decoration:none;text-align:center;cursor:pointer">Strony Dla Pisarzy</span></a>


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Heloł :D

poniedziałek, 13 czerwca 2011 21:41

Siemka !

To znów ja i dzisiaj mam dla was kolejną część mojej książki... niestety nie wiem czy opublikuje cos jeszcze, ponieważ mój blog nie jest odwiedzany. :( Zastanowię sie.

 

Oto rozdział 2 :)

 


Rozdział 2
Poszukiwany
.
 

 

 

Całe przerwy spędzałam na zbieraniu informacji o jak się okazało naszym nowym uczniu.
Dowiedziałam się że przeprowadził się tu tydzień temu. Zrobiło mi się jeszcze bardziej głupio, bo nie końcu nie wita się gości okradnięciem ich. We wszystkich tych ,,wywiadach,, pomagała mi Jesika. Nowy nazywa się Jasper i chodzi do 3 klasy liceum( tak jak ja ) a dokładnie go 3G. Po wszystkich rozmowach o nim postanowiłam zagadnąć go na przystanku autobusowym gdy skończę lekcje. Mijały one baaardzo powoli. Na angielski, nauczycielka odpytała mnie za słówek i jakimś cudem dostałam cztery. Potem prowadziła kolejną nudną na maxa lekcję.
      Po skończonych zajęciach od razu poszłam na przystanek chodź zawsze wracałam Jess. Już byłam prawie na przystanku kiedy drogę odciął mi Emil. Chodzimy ze sobą od czterech miesięcy. Poznaliśmy się nad jeziorem latem i tak trwa nasza wspólna przygoda. Emil jest pięknym blondynem o niebieskich oczach. Jest nieziemsko przystojny i kicham go ponad wszystko inne.   
      Zatrzymałam się więc i mocno go objęłam. On od razu dał mi słodkiego buziaka w usta. Niestety Emil się spieszył co widziałam w jego oczach i mimice twarzy. Za to od razu powiedział.
    - Dzisiaj przyjadę po ciebie o 18 i pójdziemy do kina albo na spacer, lub obie rzeczy naraz. Co ty na to ?
      Lubię randki z Emilem są wyjątkowe niezapomniane i romantyczne. Dlatego od razu odpowiedziałam.
    - Nawet nie wiesz jak się cieszę. I oczywiście będę gotowa na 18.  – powiedziałam z radością.
    - No to do zobaczenia. A teraz wybacz bo się śpieszę na trening.
    - Do zobaczenia. Baw się dobrze – powiedziawszy to pocałowałam go lekko a kiedy odchodził pomachałam na pożegnanie.
      Ach.. ten mój mały sportowiec. Niestety kiedy ja tu się rozczulałam i umawiałam uciekł mi autobus. Nie martwiłam się bo za 15 minut mam następny ale wraz z odjazdem pierwszego autobusu odjechał i Jasper. Zamiast jazdy busem postanowiłam zrobić sobie krótki spacer i iść do domu pieszo. Po drodze minęłam kilka fajnych sklepów , to też droga do domu zajęła mi więcej niż pół godziny. Kiedy wreszcie stanęłam u progu mieszkania poczułam zapach przypalonego mięsa. Z szybkością pocisku wleciałam do kuchni. Z piekarnika wydobywały się kłęby dymu. Czym prędzej wyjęłam z piekarnika spalonego kurczaka, postawiłam na zlewie i zalałam zimną wodą. Usłyszałam głośny syk i zobaczyłam dużo pary. Nagle do kuchni wbiegła mama .
    - O Boże! Na śmierć zapomniałam. A miało być tak pięknie. Przepraszam kochanie. Wszystko popsułam..tak mi przykro. – tłumaczyła się mama.
    - Oh.. Mamo nic się nie stało zmówimy pizze, hamburgery i będzie miło – pocieszałam mamę, chodź nie powiem wolę domowego kurczaka.
    - Ale to nie to samo – smuciła się dalej.
    - Mamo spoko. Okej to jaka pizza? – powiedziałam z radością żeby pocieszyć mamę ale w gruncie rzeczy lubię pizze więc nie musiałam udawać radości.
                Kiedy mama zobaczyła że na prawdę nie jestem na nią zła o tego kurczaka od razu się uśmiechnęła.
    - Może być najdroższa. Musze ci jakoś wynagrodzić ten nie zbyt udany obiad.
    - Okej - odkrzyknęłam z salonu.
    - Jedzenie zamówione czekamy – powiedziałam wracając ze salonu.
                Po pół godzinie przyszedł chłopak z jedzeniem. Jakie było moje zdziwienie kiedy zobaczyłam Jaspera. Niestety kiedy płaciłam nie zdążyłam zagadać o zgłoszeniu, bo ten odwrócił się i poszedł do samochodu. Nie chciałam za nim biec no bo jak by to wyglądało. Wzięłam zamówione jedzenie i weszłam do kuchni. Po paru sekundach jadłyśmy w najlepsze. W końcu moja mama przerwała i zaczęła rozmowę.
    - Jak tam w szkole córeczko? – spytała trochę zaskakując mnie tym pytaniem, bo rzadko je zadawała.
    - Ee.. spoko.. nie było źle. Za to do naszej szkoły przyszedł nowy chłopak
    - Czyli jednak coś interesującego. Jak się nazywa? Czy on przyszedł do twojej klasy? – zaczęła pytać mama.
    - Nie.. Ma na imię Jasper i chodzi do 3G. To ten sam chłopak który przyniósł jedzenie.
    - Oh.. naprawdę ? – spytała mama.
    - Tak.. – w tym momencie opowiedziałam mamie o zgłoszeniu na casting i o tym co postanowiłam. No to ona stwierdziła:
    - To bardzo ładne z twojej strony. Teraz zjedzmy to do końca. Acha! Moim zdaniem powinnaś iść do tego baru i oddać mu to zgłoszenie. Najlepiej jeszcze dzisiaj.
    - Dzisiaj? To raczej niemożliwe. Oddam mu w szkole. – powiedziałam z uśmiechem przypominając sobie o pewnej sprawie.
    - Czemu nie dzisiaj? – spytała podejrzanie i z ciekawością mama
    - Mam randkę z Emilem.

 



Podziel się
oceń
1
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Pisarskie początki.

niedziela, 12 czerwca 2011 12:09

Witam ponownie.
Teraz chciałabym zaprezentować wam fragment mojej autorskiej powieści ( kopiowanie lub inne wykożystanie tekstu zastrzeżone jest prawami autorskimi )
Fragment ten jest  początkiem książki jeżeli wam się spokodoba prosze misać na e-mail. :) Proszę oto tekst :

 

 

Rozdział 1
Niespodziewana wygrana

 

Obudziłam się o 6.45 i za Chiny nie mogłam usnąć. Kręciłam się z boku na bok i o dziwo nie mogłam doczekać się siódmej. Nie wiem czemu ,ale w mojej głowie tam w bardzo dalekiej podświadomości czułam ze dziś stanie się coś niezwykłego. Rozmyślałam co to mogło by być: czy będę pytana ?, a może przeczuwam kłótnię rodziców? Nie ! Nie to nadal nie to. Z myśli wyrwał mnie dzwonek budzika. Ach.. ten budzik dzwonił uporczywie aż człowiek nie wstanie co moim zdaniem jest nie porządku. Ale cóż.. moje zdanie w tym przypadku się nie liczy. Z oporem wstałam ubrałam się, starannie wyczesałam włosy a później ułożyłam je w zgrabny kok. Umyłam zęby, twarz, spojrzałam w lustro twierdząc ,że sexy ze mnie dziewczyna. Nałożyłam lekki make-up i zeszłam na dół na ,,śniadanie,, oczywiście nic nie zjadłam gdyż mój kok zabrał zbyt wiele czasu. Wypiłam więc szklankę soku pomarańczowego i poszłam na autobus. Dzisiaj był poniedziałek a więc nie musiałam słuchać trucia w stylu ,,śniadanie to najważniejszy posiłek dnia,, gdyż mamy nie było w domu ( w poniedziałki pracuje w sekretariacie przy telefonie zaufania – normalnie odpisuje na maile i jest zwykłą sekretarką ) a tata jest w delegacji ( nie wiem gdzie..) Tak że .. luz. Wzięłam plecak poszłam na przystanek. Jak podejrzewałam byłam jedyną z niewielu osób które przyszły w poniedziałek na autobus. Praktycznie byłam jedną z dwóch osób, tą drugą był tak mi się zdaje jakiś chłopak ( pewnie nie z naszej szkoły ) ,który był bardzo zaczytany w jakiejś gazecie. Nie wiem czy był ładny gdyż nie interesował mnie
ż a d e n chłopak oprócz Emila (mój anioł ). Wyjęłam więc z kieszeni mp3 i zatopiłam się w muzyce. Parę minut później przyjechał autobus. Usiadłam zaraz za chłopakiem z gazetą. Okazało się że czyta artykuł o castingu do zostania gwiazdą która zaśpiewa na koncercie dobroczynnym w NY który będzie pokazywany przez telewizję. Niestety aby czytać ten artykuł musiałam dość mocno wychylać się a to nie dość że zwróciło uwagę kierowcy to jeszcze tego chłopaka, pospiesznie więc wróciłam do prawidłowej pozycji i nie wychylałam się aż do przyjazdu pod szkołę. Niestety złośliwy pech chciał ,że na drogę wybiegł kot i o Kidy stałam już za chłopakiem gotowa do wyjścia. Wynikiem tego iż kierowca zahamował było to że poleciałam z impetem na chłopaka a ten prawie upadł. Z jego gazety wyleciała jakaś karteczka lecz on nie zauważając tego wybiegł z autobusu ( nie dziwie mu się przed chwilą wpadła na niego jakaś nieznajoma dziewczyna ). Podniosłam ją i chciałam mu ją oddać ale go już dawno nie było. Wtedy przeczytałam co na niej pisało: ,, Karta zgłoszeniowa so castingu na Piosenkarkę Nowego Yorku … itd.,, Pomyślałam wtedy ale fart mam zgłoszenie do castingu. W tej radosnej myśli dotarłam do szkoły gdzie powitała mnie Jesika
   – Hej Alex. Co tam u Ciebie słychać ? – pytała całując mnie w policzek na powitanie .
   - A nic nowego wczoraj siedziałam nad książkami ale za to dzisiaj .. – to mówiąc pokazałam jej kupon. Jesika od razu spytała
   - Skąd go masz ? – spytała z zaciekawieniem w głosie
Opowiedziałam jej całą historię o chłopaku , nachylaniu się i o wypadku kiedy to wpadłam na tego chłopaka oraz jak zdobyłam kupon .
   - Fajnie nie ? – zapytałam
   - No cóż…. Muszę powiedzieć że masz niesamowitego farta !
   - No wiem ! Ale jaki on musi być duży !
W tym Momocie spojrzałam przez szybę na ulice przed szkołą. Autobusy jeszcze stały. W moim ( tym którym dojeżdżam ) zauważyłam że stoi chłopak i to ten sam co na przystanku i gada on za autobusistom. W tym Momocie dotarło do mnie o czym chłopak z nim rozmawiał. Szukał on kuponu który wypadł mu z gazety. Nagle zrobiło mi się głupio. W końcu cieszyłam się z nieszczęścia innej osoby. To on za to zapłacił i to była jego własność. Byłam na sienie zła kiedy zobaczyłam że chłopak odchodzi ze spuszczaną głową. Już chciałam do niego iść oddać mu jego własność kiedy coą a raczek Toś mną potrząsnął.
   - Alex ocknij się ! Tu Ziemia ! Był już dzwonek a ty stoisz i się gapisz na… na… na coś.
   - Ach. Przepraszam, nie chciałam. Ale masz racje już idziemy. – zapewniłam ją.
                 Szłyśmy aż na czwarte piętro na Matematykę. Nic tak nie ,,poprawia,, humoru jak matma od rana. Po prostu koszmar. Szłyśmy tak po schodach aż w końcu Jesika która skręcała się z ciekawości zadała mi pytanie którego bym i tak nie uniknęła.
   - Na co się tak gapiłaś ?
   - Wiesz ja tak tylko się zamyśliłam . – chciałam skończyć tą rozmowę lecz Jess nie było to w głowie.
   - A u czym ? – pytała wytrwale dalej
   - ja.. ja doszłam do wniosku ,że poszukam właściciela tego kuponu. To było by nie fair gdybym go sobie zostawiła – powiedziałam nie wspominając oczywiście o chłopaku którego zauważyłam. Nie chciałam nakręcać rozmowy.
   - Ale przecież ,, znalezione nie kradzione’’ – mówiła trochę oburzona. Pewnie gdyby ona znalazła kupon nie oddała by go właścicielowi, co nie oznacza że Jess jest bezduszna nie ma uczuć. Ona po prostu ma swoje pewna ,,zasady,, .
   - No tak. Tyle że ktoś zapłacił za gazetę którą kupił, no i pofatygował się i pewnie już nakręcił się i poplażował sobie wszystko. Zresztą postanowiłam już. – to mówiąc zadzwonił drugi ostateczny dzwonek na lekcje. Podkreślił on także że rozmowa na ten temat została ostentacyjnie zakończona .
CIĄG DALSZY NASTĄPI :)

 

Ta dam... ;-) Proszę o komentarze :)


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Powitanie

niedziela, 12 czerwca 2011 11:28

Siemka ! Mam na imię Aleksandra i właśnie założyłam oto tego blooga :) Strasznie się cieszę. Mam nadzieje że znajdzie on jakiś gości. Ten bloog będzie służył mi do tego abym mogła opublikować moje teksty literackie, ale nie tylko do tego. Nie spodziewajcie się że będe się przechwalać albo coś. Nie, ja chcę po prostu poznać zdanie osób które mnie nie znają. Proszę was o szczerą ocenę jeśli wam się nie podoba powiedzieć to prosto z mostu bo na tym mi zależy. Ten bloog będzie też opowiadał co robie albo co dzieje się w świecie jeśli jakiś mój wpis nie będzie wam się podobał proszę to powiedzieć. Jeżeli uznacie że moje teksty są dobre i chcecie ich poznać więcej dołączam tutaj mój adres e-mail : pocztaaleksandra.nowacka4@wp.pl pocztatutaj możecie się ze mną skontaktować. No to tyle mam nadzieje że znajdzie się grupka osób które polubią tego blooga :) Na razie ;-)

PS: JUŻ NIEGŁUGO PIERWSZY TEKST LITERACKI. :-D


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

środa, 24 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  1 735  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Archiwum

O moim bloogu

Na tym blogu mam zamiar umieszczać swoje wytwory pisarskie. Mam nadzieje że ocenicie je szczerze i liczę też na szczerą krytykę. Na pewno odwdzięczę się tym samym i zajrzę na blogi pisarskie i nie tyl...

więcej...

Na tym blogu mam zamiar umieszczać swoje wytwory pisarskie. Mam nadzieje że ocenicie je szczerze i liczę też na szczerą krytykę. Na pewno odwdzięczę się tym samym i zajrzę na blogi pisarskie i nie tylko. Zapraszam .

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1735

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Film

Pytamy.pl